Obserwatorzy

środa, 8 sierpnia 2012

Zostałam oTAGowana - zaległe TAGi

1.Zostałam oTAGowana przez Mania z bloga http://mygirlishkingdom.blogspot.ie

Należy odpowiedzieć na 11 pytań wymyślonych przez bloggera, który nas oTAGował a następnie my wymyślamy 11 pytań i TAGujemy 11 osób. Najlepiej jakby osoby, które były oTAGowane nie powtarzały się.Ja dodatkowo zamieszczam baner który proszę wkleić ;)

11 pytań do mnie:
1.Założyłaś bloga spontanicznie czy długo nad tym rozmyślałaś?
2.Wolisz pastele czy neony (makijaż, ubrania, paznokcie ;))
3.Jakie masz sposoby na deszczowe dni?
4.Lato czy zima?
5.Wolisz blogi urodowe czy modowe?
6.Bez jakiego kosmetyku nie wyobrażasz sobie funkcjonowania (pomijam kosmetyki do kąpieli :D)
7.Jaka jest Twoja największa pasja, oprócz blogowania?
8.Mój ulubiony zapach to...
9.Na co bardziej zwracasz uwagę: wygląd czy charakter?
10.Wakacje wolisz spędzać zwiedzając czy wylegując się na plaży?
11.Jaką najbardziej ekstremalną rzecz chciałabyś zrobić?
Odpowiedzi:
1. Założyłam bloga długo nad tym rozmyślając bo nie wiedziałam czy pogodzę opiekę nad dzieckiem z prowadzeniem bloga.
2. Wolę pastele.
3. Sposoby na deszczowe dni? moje dni praktycznie zawsze wyglądają tak samo.
4. Lato
5. Wolę blogi urodowe
6. Nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez podkładu 
7. Czytanie książek
8. Mam dużo zapachów które lubię :)
9. Bardziej zwracam uwagę na charakter
10. Wolę wylegiwać się na plaży
11. Marzy mi się skok na boungee





2.Kolejny TAG to też TAG 11 pytań do którego zostałam oTAGowana przez  ilovehim12 z bloga http://ilovehim122.blogspot.ie

Pytania do mnie:
1. Ulubiony rodzaj muzyki?
 Lubię każdą muzykę która wpadnie w ucho
2.Ulubiony film?
Uwielbiam horrory a moim ulubionym to : "Oszukać przeznaczenie" każda część
3. Ulubiona potrawa?
Makaron z truskawkami
4.Ulubiona dyscyplina sportu?
koszykówka
5.Hobby?
Czytanie książek
6.Gdybyś miała zmienić w sobie 3 rzeczy co byś zmieniła?
Zazdrość, pamiętliwość ( w złym tego słowa znaczeniu) , kłótliwość 
7. Jaki jest Twój ulubiony sklep z ubraniami?
Peennys
8.Miłość czy przyjaźń?
To zależy pomiędzy kim a kim:)
9.Jakiej cechy charakteru nie potrafisz zaakceptować u drugiego człowieka? 
Nienawidzę kiedy ktoś obgaduje a potem się tego wypiera.
10.Co chciałabyś zmienić w swoim życiu?
Jak narazie to może troszkę oderwać się czasami od dnia codziennego i móc ten czas przeznaczyć tylko dla siebie.
11. Kto jest Twoim autorytetem,osobą która Cię inspiruje i którą podziwiasz?
Jak na razie nie ma takiej osoby:)



3.Kolejny TAG to też 11 pytań zostałam oTAGowana przez Czarownice z bloga http://malymiszmasz.blogspot.ie

Pytania do mnie:
1. Wydarzenie, które odmieniło Twoje życie.
Urodzenie synka
2. Ulubiony balsam do ciała.
Jest ich bardzo dużo
3. Czarownica czy Czarodziejka, którą wolałabyś być? :-)
Czarodziejką
4. Ulubione perfumy.
Elle YSL
5. Najpiękniejsza piosenka o miłości.
Oj nie wiem jaka jest najpiękniejsza bo jak dla mnie dużo jest pięknych
6. Ulubiony deser.
Lody z bitą śmietaną i owocami
7. Sposób na odgonienie czarnych myśli..
Właśnie nie umiem znaleźć sposobu na to
8. Idealny tusz do rzęs.
Jak narazie Eveline
9. Ulubiony serial/sitcom.
"Na wspólnej "
10.Czy lubisz zakupy przez allegro?
Nie
11. Ulubione słowo-po prostu. Najczęściej używane albo zwyczajnie, pięknie brzmiące. Polskie słowo :)
No właśnie to słowo to "po prostu" :)


Czas na moje pytania do Was:
1. Dlaczego założyłaś bloga?
2. Wolisz szpilki czy trampki?
3. Preferujesz zdrowe jedzenie czy fast foody?
4. Lubisz napoje gazowane?
5. Malujesz się codziennie czy na specjalne okazje?
6. Wolisz szminki czy błyszczyki?
7. Bardziej lubisz oglądać filmy czy czytać książki?
8. Smarujesz ciało codziennie balsamami/masłami?
9. Zdarza Ci się pójść spać w makijażu?
10. Jak lubisz spędzać wolny czas?
11. Wyjeżdżasz co roku na wakacje?

TAGuję wszystkich którzy chcieliby wziąć udział w zabawie a nie zostali jeszcze oTAGowani:)

wtorek, 7 sierpnia 2012

Inspiracje do salonu

Jako że urządzamy swoje mieszkanko zdarza mi się przeglądać różne strony internetowe z inspiracjami ,oto co znalazłam:











                                                                  Do kolejnego posta :)





poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Ostatnie zdobycze

Kilka dni temu pokazywałam Wam co upolowałam na przecenach .Dziś ten sam temat ale tym razem same baleriny i jedne trampki.Balerinek z odkrytymi palcami nie miałam ani jednej pary a teraz mam 3 ale wszystko zobaczycie na zdjęciach .




Nr.1. Przecenione z 13euro na 5 euro,urzekły mnie w nich słomiane pięty .









Nr.2. Trampki przecenione z 8 euro na 4 euro.Nie miałam żadnych butów na deszcz a one nie są materiałowe tylko skóro podobne więc bez zastanowienia wzięłam. Jak pokazałam mężowi w domu to powiedział że wyglądają jak męskie.A Wy co myślicie?






Nr.3. Przecenione z 10euro na 5euro. Spodobała mi się siateczka i kupiłam ale nie żałuję bo są  mega wygodne.







Nr.4. Przecenione z 6euro na 3euro. Nie miałam balerin z odkrytymi palcami więc kupiłam a poza tym "za taką cenę żal nie brać " słowa mojego taty gdy upoluje coś za dobre pieniądze ;)






Nr.5. Tak samo jak wyżej przecenione z 6euro na 3euro.Kupione również z tego samego powodu.





                  Co sądzicie o moich zdobyczach?Podobają Wam się?






niedziela, 5 sierpnia 2012

Wrażenia po zażywaniu produktów odchudzających Elavia

Jak już kiedyś wspominałam dzięki uprzejmości  Portalu Uroda I Zdrowie zostałam wybrana do testów środków odchudzających Elavia.

Produkty te składały się z płynu do picia i tabletek .





Przez 10 dni trzeba było pić płyn rozcieńczony z wodą w odpowiednich ilościach i proporcjach :


Skład płynu :





Smak produktu jest wiśniowo-malinowy (tak pisze producent ).Byłam pewna że w smaku płyn ten będzie pyszny ale się rozczarowałam ,był cierpki i niezbyt dobry a po pierwszej dawce było mi niedobrze i po kilku kolejnych również i już miałam odstawić ten płyn ale ciekawość jego działania przezwyciężyła i piłam dalej a po dwóch dniach przyzwyczaiłam się do jego smaku a tym samym nudności minęły.

Po dziesięciu dniach picia płynu Elavia zażywa się przez 15 dni tabletki z tej samej serii które mają za zadanie utrzymać efekty uzyskane podczas picia płynu ( przynajmniej ja tak wnioskuję z informacji zawartych na opakowaniu tabletek a mianowicie : "stabilizowanie wagi ,efekt anty jo-jo ".


 W opakowaniu jest 15 tabletek jasnych które zażywa się rano i 15 ciemnych które zażywa się na noc.


Tabletki pomimo tego że do małych nie należą łatwo się je połyka.


Wczoraj moja kuracja została zakończona i dziś rano stanęłam na wagę i co ukazało się moim oczom?
-1kg , naprawdę jestem pod wrażeniem ponieważ stosując te środki nie przestrzegałam diety,oczywiście nie napychałam się dzień w dzień fast-foodami,czekoladami i chipsami ale również nie odmawiałam sobie tego ,reasumując jadłam i piłam to na co miałam ochotę a tu taka niespodzianka,byłam pewna że przytyję, że sam środek odchudzający nie zadziała a tu proszę :) . Co do efektów ubocznych: nie wiem czy to można nazwać efektem ubocznym ale mnie to troszkę drażniło a mianowicie z racji picia 4 szklanek płynu więcej na dzień chodziłam co chwilkę do ubikacji bo mój pęcherz nie wytrzymywał "ciśnienia" i druga sprawa podczas picia płynu chodziłam częściej się wypróżniać ale to już nie było jakimś problemem.Gdyby nie to że nie stosowałam diety biorąc równocześnie Elavie sądzę że więcej bym schudła więc jeśli  tylko nadarzy się okazja na pewno kupię te preparaty   i wtedy zastosuję przestrzegając diety i zobaczę jaki będzie wynik końcowy:)


Stosujecie środki odchudzające? Miałyście styczność z produktami Elavia?





sobota, 4 sierpnia 2012

Szampon do wrażliwej skóry głowy migdał i olejek jojoba Alterra



Opis producenta:
Odprężenie i łagodna pielęgnacja. każde włosy zasługują na indywidualną pielęgnację. Do produkcji łagodnego szamponu Alterra zastosowaliśmy specjalnie dobrane składniki najwyższej jakości. Precyzyjnie zestawiona kombinacja składników odżywczych z wyciągiem z migdałów i jojoby doskonale nadaje się do łagodnego mycia włosów, otacza je delikatnym filtrem ochronnym i koi skórę głowy. 

Skład:
Aqua, Sodium Coco-Sulfate, Alcohol*, Glycerin, Coco Glucoside, Caprylyl/capryl Glucoside, Acetum*, Xanthan Gum, Betaine, Prunus Amygdalus Dulcis Oil*, Prunus Amygdalus Dulcis Extract*, Avena Sativa Extract*, Simmondsia Chinensis Extract*, Parfum**, Citral**, Limonene**, Linalool**, Citronellol**, Geraniol**.
* składniki z certyfikowanych organicznych upraw.
** naturalne olejki eteryczne.






 Moja opinia:
Kupiłam ten szampon bo czasami zdarza mi się problem "swędzącej głowy" a wtedy bardzo się drapię więc stwierdziłam co mi szkodzi spróbuję i kupiłam.Już po pierwszym umyciu  głowa znacząco przestawała swędzieć a po drugim umyciu problem ten całkowicie znikał.Szampon przedłużał mi świeżość włosów więc nie musiałam ich myć codziennie a myłam co drugi dzień (jak dla mnie to naprawdę dużo).Włosy po umyciu świetnie się rozczesywały bez nakładania odżywki i po wysuszeniu były sypkie, "mięsiste",lśniące po prostu  wyglądały na zdrowe. Konsystencja szamponu jest rzadka więc czasami wylewał mi się z ręki niczym zdążyłam nałożyć go na włosy.Dobrze się pienił.  Nie wiem jak z jego wydajnością bo używałam go tylko przy problemie swędzącej głowy. Jedynie co mi się w nim nie podoba to zapach,jest słodki,sztucznie słodki i to może przeszkadzać ale na włosach nie czułam tego zapachu. Jestem w 100%  pewna że jak tylko wykończę trochę szamponów to od razu go kupię:)




      Miałyście ten szampon? A może znacie jakieś inne szampony na podrażnioną skórę głowy?





piątek, 3 sierpnia 2012

Denko lipcowe

Dziś przyszedł czas na uwielbiany przez chyba wszystkich projekt denko,myślałam że przez wyjazd nie uda mi się zużyć dużo a tu proszę jaka niespodzianka:



1. Żel pod prysznic Timotei - recenzja była Tutaj
2. Żel pod prysznic Nivea Powerfruit - również o nim Pisałam
3. Żel pod prysznic lawenda i figa Oriflame - zużyłam go do mycia rąk a recenzje możecie przeczytać Tutaj
4. Żel pod prysznic Lirene - recenzja również była Tutaj
5. Krem do ciała kwiat orchidei Eveline - pisałam o nim Tu
6. Masło do ciała ujędrniające BeBeauty - było już również o nim Tutaj
7. Masło do ciała mango BeBeauty- o nim również możecie przeczytać Tutaj





8. Szampon z zieloną herbatą Joanna - była recenzja Tutaj
9. Żel pod prysznic z imbirem Palmolive Ayuritvel - było również o nim Tutaj
10. Czekoladowy peeling do ciała Ziaja - również możecie o nim poczytać Tutaj




11. Farba do włosów Clairol - super sprawa nakłada się ją na 10 minut i włosy można myć ,polecam osobom nie mającym czasu na 30-45 minutowe siedzenie z farbą na głowie.
12. Pianka koloryzująca Garnier - jest to mój numer 2 po farbie Clairol 
13. Lakier do włosów Fructis - lakier jak lakier, robi co do niego należy,kolejny już w użyciu też Fructis




14. Płyn do płukania ust Aquafresh - to już moja nie wiem która butelka, jest  super ,długo utrzymuje się świeżość w ustach .
15. Żel do mycia twarzy z winogronami Garnier - było o nim Tutaj
16. Sól do stóp rozgrzewająca Bingo - nie lubiłam jej ,śmierdzi i jakiegoś super efektu rozgrzania nie zauważyłam 
17. Tusz do rzęs no limits Essence - fajny ,nie sklejał rzęs ale niewydajny, miałam go 3 miesiące.
18. Odlewka perfumy Burberry - nie wiem jaka to wersja bo naklejka była niezbyt wyraźna ale przyjemny zapach .




        To na tyle z denka ,następne denko już za miesiąc:) Pozdrawiam

czwartek, 2 sierpnia 2012

Balsam brązujący Dove Summer Glow - ciemna karnacja



Opis producenta:
Balsam Dove Summer Glow jest inny niż tradycyjne kosmetyki samoopalające. Większość samoopalaczy zawiera znaczną ilość składników opalających, które przynoszą natychmiastowy i widoczny efekt opalenizny. Często jednak wygląda ona sztucznie. Skład balsamu Dove Summer Glow opracowano specjalnie tak, aby zawierał niewielką ilość substancji samoopalających, która pozwala uzyskać efekt lekkiej, subtelnej i zdrowo wyglądającej opalenizny, bez pomarańczowych smug.
Balsam występuje w wersji do jasnej i do ciemnej karnacji.

Skład:








Moja opinia:
W swoim zbiorach miałam już kilka różnych balsamów brązujących ale żaden nie przypadł mi tak do gustu jak Dove Summer Glow. Jest to balsam który jako jedyny nadaje mi tak szybko efekt opalenizny bo po ok 3-4 zastosowaniach i efekt jest naprawdę super .Kiedy osiągnę już efekt opalenizny balsam stosuję wtedy co 3 dni aby nie przesadzić . Balsam ma konsystencję troszkę gęstszą od zwykłych balsamów ,łatwo się go rozsmarowuje i nie tworzy białej powłoki,szybko się wchłania i nie pozostawia plam tylko ładnie równomiernie "opalenizna wychodzi". Balsam ma jeden minus a mianowicie brudzi biustonosze więc z tego powodu przestałam go stosować na całe ciało a aplikuję jedynie na nogi. Po kilku minutach od aplikacji zaczynam czuć charakterystyczny zapach jaki możemy z reguły poczuć po zastosowaniu samoopalaczy lub właśnie balsamów brązujących,co niektórym osobom może to przeszkadzać ale ja tam lubię czuć ten zapach bo przynajmniej wiem że produkt działa.Produkt ten mogę polecić z czystym sumieniem .



   Lubicie balsamy brązujące? A może wolicie opalać się w solarium?