Odkąd założyłam bloga jeszcze ani razu nie recenzowałam błyszczyków więc pora to zmienić i dziś przedstawię Wam jednego z moich ulubieńców
Błyszczyk Extra Lasting plump and stay Avon
Co mówi producent:
Błyszczyk do ust z kolekcji Avon Extra Lasting to gwarancja
długotrwałego blasku. Formuła oparta na bazie połyskujących drobinek
sprawia, że usta będą uwodzicielsko błyszczące. Kosmetyk zapewni ustom
delikatnie lśniący kolor na długi czas. Błyszczyk Avon sprawi, że usta
będą również miękkie i nawilżone, a uczucie komfortu utrzyma aż do 8
godzin. Dodatkowo powiększy Twoje usta. Supertrwały produkt wytrzyma nie
tylko poranną kawę, ale również popołudniową herbatę.
Moja ocena:
Kupiłam go bo była promocja tak to bym go pewnie do dziś nie miała bo wydawało mi się że 11euro za błyszczyk Avonu to trochę przesada ale po przetestowaniu go stwierdzam że jednak nie bo błyszczyk jest wart tych 11euro. Posiadam kolor Plump Peach.Błyszczyk składa się z dwóch części, po jednej stronie jest on bezbarwny a po drugiej jest kolor dzięki temu możemy malować usta otrzymując różne efekty.
Strona bezbarwna posiada pędzelek a strona kolorowa aplikator typowy dla błyszczyków.
Błyszczyk jest rewelacyjny, trafiłam z wyborem koloru i jestem z niego bardzo zadowolona. Świetnie się nim maluje ,możemy uzyskać 3 efekty a mianowicie efekt matowy, efekt mokrych ust+kolor lub pomalować usta samą bezbarwną stroną każda z tych opcji super się prezentuje.Po użyciu strony bezbarwnej odczuwam dość mocne chłodzenie i mrowienie ust ale nie jest to nieprzyjemne uczucie a wręcz przeciwnie.Mrowienie i chłodzenie jest spowodowane tym że błyszczyk ma za zadanie powiększyć optycznie usta. Produkt ten nie wysusza ust a po użyciu są one nawilżone o czym mówi producent. Co do powiększenia to nie zauważyłam żeby mi powiększyły się.Błyszczyk nie skleja ust co jest dla mnie bardzo ważne więc gdy chcemy coś powiedzieć nie musimy się obawiać że będą ciągnąć nam się "kolorowe nitki"pomiędzy jedną a drugą wargą.Błyszczyk jest bardzo trwały, po zjedzeniu śniadania i wypiciu kawy nadal był na ustach wiadomo że nie aż w takiej intensywności jak zaraz po pomalowaniu ale jedynie warstwa nabłyszczająca się starła,więc moim zdaniem jest to produkt godny polecenia.
A teraz możecie zobaczyć go na moich ustach:
sam kolor na ustach , w rzeczywistości dolna warga się tak nie świeciła i usta były matowe
Dolna warga pomalowana dodatkowo bezbarwną stroną górna nadal tylko kolorem
Tutaj całe usta pomalowane kolorem + bezbarwny błyszczyk
Miałyście lub macie go w swoich zbiorach?Co o nim sądzicie?