Obserwatorzy

piątek, 23 listopada 2012

Denko wrześniowe i październikowe + przeprosiny

Witam po bardzo długiej przerwie i zarazem przepraszam ale niestety nie mogłam przebywać w blogosferze z racji braku czasu ( przeprowadzka, nadgodziny w pracy jak również brak internetu ) ale już wracam :) mam nadzieję że na dłużej :)

Dziś przedstawiam zaległe denko wrześniowe i październikowe ,nawet udało mi się zużyć dużo produktów :) a oto wydenkowane produkty we wrześniu :






 oraz denko październikowe :







Nie będę opisywać każdego kosmetyku  bo chyba wieki by mi to zajęło :) jeśli chcecie coś więcej wiedzieć o danym produkcie po prostu pytajcie :) Już denka listopadowe zbieram w koszyczku żeby Wam pokazać :)




środa, 12 września 2012

Olejek pod prysznic melon i gruszka Isana


 Co pisze producent:

Żel pod prysznic zawierający perełki z olejkiem pielęgnującym skórę. Produkt przebadany dermatologicznie, o zrównoważonym pH, bez parabenów. Rozpieszcza ciało i duszę zapachem melona i gruszki.

 Skład:                                                                                                                      
 


 


 Cena:

ok.5zł/ 300ml 






Moja ocena:

Kupiłam go bo przyciągał uwagę stojąc sobie na półce a ja jako żelomaniaczka nie umiałam przejść obok niego obojętnie a druga sprawa to to że to jest edycja limitowana więc chciałam wypróbować.
Producent pisząc na opakowaniu że to olejek wprowadza nas w błąd bo to żaden olejek a zwykły żel pod prysznic.Żel zawiera perełki masujące ale podczas mycia chyba nic nie robią bo jest ich jak dla mnie mało a i tak jak wylewam żel na gąbkę to one się w nią wbijają i tam roztapiają a czasami i nie.Konsystencja żelu typowa dla żeli Isana.





Żel pięknie pachnie soczystym i świeżym melonem to wyczuwam najpierw a gdzieś po chwili jak się dobrze wczuję to wyczuwam gruszki ale pierwszoplanowym zapachem jest melon .Świetnie nadawał się na upały . Żel dobrze myje , nie wiem czy nawilża czy nie bo po umyciu nim zawsze smarowałam się jakimś balsamem czy masłem ale nie wymagam nawilżenia od żelu pod prysznic. Jedyną jego wadą to to że słabo się pieni, mam porównanie do innych wersji zapachowych tej firmy bo używałam i ten żel w porównaniu z innymi kiepsko się pieni bez względu na to ile się go wyleje ale plusem jest to że był to jeden z najbardziej wydajnym żeli z firmy Isana które miałam w swoich zbiorach. Jeśli znajdziecie go na półce w Rossmanie można wypróbować u mnie czeka druga buteleczka.



                            Miałyście ten żel/olejek? Co o nim sądzicie?







niedziela, 9 września 2012

Czekoladowe masło do ciała Paloma



Co mówi producent:



Skład:



Cena:

14zł - 200ml

Moja opinia:

Masełko mieści się w plastikowym opakowaniu z odkręcanym wieczkiem ( czyli to co lubię) ,po otwarciu opakowania i zerwaniu foli zabezpieczającej uderza w nasze nozdrza piękny zapach czekolady ( nie jest to sztuczny zapach) wydaje mi się że mój nos czuje tam również pistacje albo rum :) .Jeśli ktoś miał masełko Farmony czekolada i pistacje to te dwa masła są prawie identyczne zapachowo. Konsystencja produktu jest faktycznie masłowata ale nie zbita i twarda a gęsta i zarazem puszysta.


 Produkt bardzo łatwo się rozprowadza na ciele , bez żadnych smug a skóra po posmarowaniu jest gładka, jędrna i  świetnie nawilżona. Produkt szybko się wchłania dzięki czemu zaraz po aplikacji możemy się ubrać .Zapach bardzo długo utrzymuje się na skórze.Masełko jest bardzo wydajne.


                 Lubicie takie jadalne kosmetyki? Miałyście do czynienia z tym produktem?




piątek, 7 września 2012

Projekt denko sierpień

Dziś przychodzę z projektem denko z sierpnia , trochę kosmetyków udało mi się zużyć ale dalej to kropla w morzu w porównaniu z moimi zapasami :( no ale postanowiłam nic kompletnie nie kupować w tym miesiącu ale oczywiście oferta w YR skusiła i tak to ze mną jest.
Ale już nie zanudzam tylko przechodzę do rzeczy czyli kosmetyki które udało mi się zużyć w poprzednim miesiącu :



1. Olejek pod prysznic Isana pomegranate i róża - pisałam o nim Tutaj
2. Żel pod prysznic Palmolive bergamotka i werbena - również o nim pisałam a przeczytać możecie Tutaj
3. Żel pod prysznic Palmolive róża - recenzja Tutaj
4. Peelingujący żel pod prysznic figa Radox - recenzja pojawi się wkrótce
5. Żel pod prysznic Palmolive migdał - recenzja wkrótce
6. Sole do kąpieli - mandarynkową zużyłam do kąpieli (nie polecam) dwie z wellness beauty zrobiłam woreczki zapachowe
7. Mydło kawa Oriflame - zużyłam do mycia rąk, bez rewelacji
8. Błyszczyk Oriflame - błyszczyk jak błyszczyk nie kupię go ponownie bo mam kilka do zużycia
9. Próbki perfum 
10. Plastry usuwające wągry - super są , świetnie oczyszczają , na pewno jeszcze nie raz je kupię



1. Szampon Loreal Crystal - nie podobał mi się i chyba przetłuszczał mi włosy , najlepszy z różowej serii to dla mnie wersja light
2. Szampon Alterra do wrażliwej skóry głowy - recenzja o nim Tutaj
3. Farba Clairol - świetna i jeszcze nie raz ją kupię a efekty farbowania możecie zobaczyć Tutaj
4. Kulka Garnier mineral - recenzja o nim Tutaj
5. Krem do rąk masło kakaowe Ziaja - fajnie natłuszczał ręce , szybko się wchłaniał i oczywiście pięknie pachniał.
6. Płyn do płukania ust Colgate - płyn jak płyn , kupuję go ze względu na brak alkoholu ,używam go na zmianę z Aquafresh.
7. Odżywczy balsam do ciała z mango Eveline- pisałam o nim Tutaj
8. Odżywcze masło do ciała BeBeauty Afryka - recenzja wkrótce
9. Solny peeling do ciała czarna porzeczka Dax Cosmetics - recenzja oczywiście była i możecie ją przeczytać Tutaj
10. Krem do twarzy matujący Perfecta - recenzja Tutaj
11. Żel do mycia twarzy Eveline - recenzja była Tutaj

                        

              To tyle moich zużyć , pozdrawiam i do następnego posta :)



Wracam

Witam serdecznie, dziś otrzymałam przemiłego emaila który zadziałał jak kubeł zimnej wody i postanowiłam w końcu się ogarnąć i zacząć pisać :). Napewno nie będą to codzienne wpisy z racji braku czasu ale postaram się pisać jak najczęściej. Dziś postaram się wkleić moje denka sierpniowe , pokończyłam również kilka kosmetyków więc będzie co recenzować :)

piątek, 31 sierpnia 2012

Przepraszam

Kochane przepraszam Was że nie piszę nic na blogu tak długo już ale nie mam czasu na nic a tak poza tym chyba troszkę mój zapał blogowaniem przygasł , nie chce mi się po prostu.Na pewno wrócę ale kiedy to nie wiem . Jeszcze raz serdecznie przepraszam .

niedziela, 19 sierpnia 2012

Solny peeling do ciała wyszczuplający czarna porzeczka Perfecta SPA


Opis producenta:

Naturalne kryształki soli i drobinki suszonej czarnej porzeczki usuwają martwe komórki naskórka i wygładzają powierzchnię skóry. Kofeina przyspiesza spalanie tkanki tłuszczowej i działa antycellulitowo. Olejek z zielonej kawy regeneruje i poprawia elastyczność.
Przeznaczenie
Dla wszystkich typów skóry, bez ograniczeń wieku.
Rezultaty
Skóra jest wygładzona, a energetyzujący zapach czarnej porzeczki i grapefruita relaksuje i poprawia nastrój na cały dzień.
Aktywne składniki

  • Kryształki soli
  • Czarna porzeczka
  • Wyciąg z grapefruita
Skład:


Cena:

 225ml/21,90 zł



 Moja opinia:

Miałam kiedyś peeling marcepanowy z tej firmy i miło go wspominam za to że nie wysuszał skóry a po użyciu skóra była fajnie natłuszczona dlatego skusiłam się na ten w wersji z czarną porzeczką ( nie powiem skusiła mnie też ciekawość jak będzie pachniała czarna porzeczka ) . Zapach troszkę mnie zawiódł bo nie jest to zapach typowo czarnej porzeczki ale i tak nie jest zły. Nie jest to zapach duszący ani sztuczny ,wydaje mi się że jest to jakiś mix owoców.Peeling znajduje się w odkręcanym słoiczku dzięki czemu nabieramy ile nam potrzeba i produkt możemy zużyć do końca bez problemu,jest tylko jeden minus kiedy dostanie się do niego woda a biorąc prysznic siłą rzeczy coś zawsze skapnie do słoiczka peeling zmienia kolor na biały i moim zdaniem ta sól się roztapia bo kiedy chcę wylać wodę z niego to właśnie sól wypływa. 


 Peeling w opakowaniu ma piękny porzeczkowy kolor.Konsystencja jest gęsta galaretowata, Peeling oprócz soli zawiera czarne drobinki które zapewne są pestkami czarnej porzeczki.Peeling najlepiej nakładać na mokrą skórę bo w innym wypadku  źle się rozprowadza i masuje. Jak dla mnie dobrze usuwa martwy naskórek i zostawia skórę gładką ,oczyszczoną i nawilżoną no i jest ta charakterystyczna tłusta powłoczka na ciele którą ja lubię. Niestety nie jest wydajny. Czy wyszczuplił na pewno nie. Biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw eliminuje go cena bo jednak 22 zł za peeling to lekka przesada tym bardziej że są tańsze peelingi a działają podobnie jak np. Ziaja .


               Miałyście okazję go używać? Jak Wasze wrażenia?